Archiwum

Posty oznaczone ‘słodycze’

Ralph Wiggum na słodko

Ralph-Wiggum-Cake-dissection-0
Niektórym osoba Ralpha Wigguma może być nie znana, ale już po wyglądzie można dostrzec, że mamy do czynienia z postacią ciamajdy z serialu The Simpsons. Dziś jednak Ralph przyjął formę ciasta, kulinarnego dzieło sztuki, które łączy ze sobą zagadnienia anatomii i kreskówkowej stylizacji. Autorką projektu jest Kylie Mangles, która bazowała na ilustracji Erici Flores. Tort jest niesamowicie wygląda (i zapewne niesamowicie smakuje), bowiem wygląda jakby był żywcem wyjęty z kreskówki. Jeśli podoba Wam się wizja anatomii zmieszana z popkulturą to zachęcamy odwiedzić ten wpis, gdzie pisaliśmy o innym artyście, który ma w tej tematyce swoje 3 grosze do powiedzenia.

Czytaj dalej...

Bohaterowie zamrożeni w czekoladzie

2 listopada 2014 Brak komentarzy

YouTube Preview Image
Chyba w każdej rodzinie rodzice powtarzali dzieciom, by nie bawiły się jedzeniem. Henry Hargreaves najwidoczniej nie słuchał swoich rodziców, gdyż jego galeria jest pełna kulinarnych eksperymentów w formie sztuki. Ostania seria jego prac przykuła naszą uwagę, gdyż łączy ze sobą czekoladę z Gwiezdnymi Wojnami i nie tylko. Pamiętacie, jak Han Solo został zamrożony w bryle karbonitu? Otóż Henry wpadł na iście genialny pomysł i postanowił odtworzyć zamrożonego Hana Solo oraz inne znane postacie ze świata pop kultury w… czekoladzie! Wśród postaci, które spotkał nieszczęśliwy los znaleźli się także Woody, Batman, Raphael, Optimus Prime, Hulk (zarówno ten zielony jak i znany zapaśnik), Indiana Jones, Kermit, i oczywiście Homer Simpson. Smutna wiadomość niestety jest taka, iż nie będzie można kupić swojego ulubionego bohatera. Z resztą, czy ktokolwiek odważyłby się go zjeść? Powyżej prezentujemy filmik w którym to Henry pokazuje proces produkcji swojego dzieła, natomiast w rozwinięciu znajdziecie galerię zdjęć wspomnianych wyżej czekoladowych postaci.

Czytaj dalej...

Słodycze i komiksy w hiperealistycznych obrazach

sweetandcomic00

Jak to szło? Łakocie i witaminy? Nie tym razem moi drodzy. To nie reklama cukierasów z nadzieniem pełnym bogatych witamin, a wspaniałe obrazy amerykańskiego artysty Douga Bloodwortha, który postanowił przenieść garść słodyczy, komiksów, chipsów i gier planszowych na płótno. Koniecznie zobaczcie tę niesamowitą galerię. Tak – to nie są zdjęcia, lecz obrazy!

Czytaj dalej...

Powrót kultowej gumy Turbo?

Dziś będąc na porannych zakupach spojrzałem w stronę półeczki z gumami do żucia. Niby nic nadzwyczajnego, standardowe produkty z tego działu, ale jednemu nie dowierzały moje oczy. Podszedłem bliżej i zrozumiałem, że mam do czynienia z podróbkami kultowych gum Turbo, które także są pochodzenia tureckiego! Cena 50gr, myślę sobie, że po prostu trzeba spróbować. Naiwnie myśląc, że poczuje ten smak sprzed lat wybrałem gumę w różowym opakowaniu, po czym zapłaciłem i udałem się na konsumpcję tejże gumy balonowej. Wszystko zaczęło się od otworzenia opakowania, które w sumie nie jest takie ładne jak przy oryginale, ale pomijając ten fakt moje oczy ujrzały kartkę z autem. Trafił mi się Volkswagen Beetle, podobieństwo do oryginału jest bardzo duże, mamy podobne dane techniczne, jedyną nowością chyba jest jakaś ciekawostka dodana nad obrazkiem auta. Chyba, gdyż nie znam tureckiego i dwóch innych języków, które są kolejnymi lingwistycznymi wariantami tejże informacji. Teraz przejdźmy do smaku, pierwsze wrażenie negatywne. Smak gumy za nic nie przypomina wspaniałego smaku ulubionej gumy z dzieciństwa, a jakieś kruche coś, które po nawodnieniu śliną pomału staję się miękkie i ciągnące. Przypomina mi to coś z dzieciństwa, ale na pewno nie gumę Turbo. Nasycenie smaku też nie zaskakuje i bardzo szybko się ulatnia, praktycznie po kilku minutach już go nie ma. Jak pisałem na początku, byłem naiwny myśląc, że poczuję euforię w moich kubkach smakowych. Nic z tych rzeczy! Czuję ogromne rozczarowanie tym produktem, ale warto było spróbować, chociażby po to, by się przekonać i nie mieć potem do siebie żalu.

Najeźdźca w czekoladzie

1 grudnia 2011 Brak komentarzy

Pewnie nietrudno domyślić się, o czym będzie ten wpis. Zgadza się, chodzi o tabliczkę czekolady w formie kosmity z gry Space Invaders. Wykonany z gorzkiej czekolady, nadlatuje wprost z nowojorskiej cukierni. Składniki to starannie dobrane ziarna kakaowca, sproszkowany sok trzciny cukrowej oraz olej kakaowy. Cały proces przemiany ziarenek w pysznego kosmitę trwa około czterech dni, kiedy to ziarenka są drobno mielone i mieszane z innymi składnikami, by czekolada była jedwabiście gładka dla podniebienia. Cena za najlepszy kawałek czekolady w całej galaktyce jest trochę wygórowana, bo wynosi okrągłe 25 dolarów (równe 83,50zł). Jednak w cenę wliczone są koszty przesyłki, kosmita przywędruje w eleganckim, drewnianym pudełeczku, gdzie oprócz czekoladowych pikseli znajdzie się także mini-plakacik, naklejka oraz pocztówka. Szkoda tylko, że wysyłka dotyczy jedynie Stanów i to tylko tych 48 połączonych ze sobą.

Ciasto w postaci Mariana

6 października 2010 Komentarze: 3

Słowa „mniam”, „pychota” i „słodkość” zdecydowanie sponsorują ten materiał video. Możemy ujrzeć na nim tworzenie ciasta, które przedstawia ikonę gier firmy Nintendo – hydraulika Mario. Ciasto zostało stworzone przez utalentowaną cukierniczkę Michelle Wibowo. Osobiście gratuluje jej kunsztu cukierniczego i życzę sukcesów. Na jej stronie internetowej można składać zamówienia. Ceny tego rodzaju ciast zaczynają się od 195 funtów.

GBForever Honmaru J-Games Amiga Morden ISMPOF MPoke Stare bijatyki PC Batsu Game PL